piątek, 17 lutego 2017

Pierwsze kroki na nartach - kocham narty




Masz już sprzęt? Jeśli nie w kolejności co najważniejsze:


  1. Buty – wygodne! Co to znaczy?

- nie za duże nie za małe, dokładnie takie jaką masz długość stopy, zwykle wielkość buta podawana jest w mm, tęgość czy wysokość podbicia zależy zwykle od producenta czy „rodzaju” buta. W bucie powinniśmy pochodzić. Niestety  z własnego doświadczenia wiem, że potrafi dokuczać nawet po kilku dniach jazdy. Możesz, go wtedy regulować klamrami i podniesieniem pięty, jeśli nie ma takiej opcji w bucie wystarczy podłożyć pod piętę „klin” korkowy lub inny ale nie za miękki. Jeśli masz dużo „luzu w skorupie buta dobrym rozwiązaniem jest podłożenie drugiej wkładki. Wkładki można podkładać aż pod „kapeć” (ten miękki but). Zrobiłeś wszystko i dalej dokucza, pozostaje odbarczenie, formowanie skorupy na gorąco.

Dobrze dopasowany to:

a)       Nie jest za duży i nie za mały

b)      Nie uciska w żadnym miejscu,

c)       Możesz poruszać palcami ale, pochylając się do przodu pięta powinna pozostać na miejscu

Twardość buta, WYGODNY, może być miękki, czy bardziej twardy ale Wygodny! Amatorskie buty zawsze muszą być wygodne bez względu na twardość. Tu nie podam jaka twardość.
W bucie powinno chodzić się jak najmniej nawet jak mają przełącznik, wkładki najbardziej „wybijają” się podczas chodzenia. Podeszwa również się niszczy i but nie jest właściwie spasowany z wiązaniami.
Nie kupuj butów w internecie! To nie prawda, a dlaczego nie? W tej chwili jest wiele sklepów gdzie możesz oddać czy wymienić towar bezpłatnie. Również w większości z nich masz wiele wskazówek z których możesz skorzystać. Pod ręką masz wiele sklepów i setki butów. Możesz również zadzwonić i dopytać.


     2.   Narty
zaczynasz przygodę nie daj się zmanipulować kupuj narty „łatwe” to znaczy miękkie, i nie za długie, skorzystaj z wypożyczalni masz wtedy możliwość sprawdzenia konkretnej narty. Najwięcej nart w wypożyczalni jest dla poczatkujących średnio zaawansowanych.

a) Firma nie jest tak istotna jak „dopasowanie” się z nartą

b) Niezmiernie istotne jest odpowiednie przygotowanie narty, naostrzenie i nasmarowanie. Opiszę to później. Na początek radzę skorzystać z dobrego serwisu. Potem można kupić ostrzałkę, smar i samemu smarować i podostrzać narty.  

c) Wiązania, na szczęście w tej chwili wypinają się w każdych płaszczyznach należy je tylko odpowiednio ustawić. Wielokrotnie spotkałem się z urazami spowodowanymi zbyt mocnym ustawieniem wiązań a nigdy ze zbyt słabym? W dobrych sklepach i serwisach zrobią Ci to dobrze i za darmo, zapytają o umiejętności (nie przesadzaj, w tej konkretnej sytuacji warto krytycznie się ocenić), wagę, wzrost, technikę jazdy. W przypadku pytań tylko o wzrost niech ci zapali się czerwone światełko.

  1. Ubiór – Wygodny!

a) Kurtka – ma Ci się podobać, tak, tak zobaczysz, że to też ważne, oddychalność w mojej ocenie nie jest tak bardzo istotna, oczywiście nie może to być „folia” niektóre firmy nie podają parametrów a całkiem fajnie się sprawdzają. Kupując Kurtkę tzw. Firmową będziesz pewniejszy, że podane parametry są prawdziwe. Parametry – zbyt „oddychająca” musi być lepiej docieplona bo w chłodniejsze dni będziesz marzł, lepiej oddaje wilgoć a z wilgocią ucieka ciepło. Dużo kieszeni to się bardzo przydaję, wywietrzniki pod pachami to też się sprawdza w cieplejsze dni.

b) Spodnie – wszystko to co kurtka z wyjątkiem dużej ilości kieszeni i; nie mogą zbyt łatwo przepuszczać wody, często nie tylko w Polsce trzeba siąść na mokre krzesełko no i jak przemokną jest bardzo nieprzyjemnie. Niektóre mają dodatkowe zabezpieczenie na tyłku myślę, że to atut.

c) Bielizna – mam ich dużo od tych „najlepszych” najdroższych, syntetycznych i z wełny merynos. Merynos - dla mnie nie ma lepszej bielizny, oprócz tego, że nie mam wokół siebie „plastiku” to jest ciepła, miła (jak bawełna) zawilgotnieje jest dalej ciepło, i dobrze oddaje wilgoć. Nie jest najtańsza ale warta każdej złotówki. Do momentu kiedy jej nie założyłem jeździłem w bieliźnie wiodących firm, za komplet zapłaciłem nawet ok 1200 zł! Dureń. Dół (getry), najlepsza jest długości 3/4 i długie skarpetki, nic się wtedy nie zawija i nie uwiera.

d) Druga warstwa – ja preferuję kamizelki, ogólnie z polaru, choć i tu mam sportowe sweterki z wełny merynos.
e) Skarpetki – tu nie mam zdania, wełniane niestety „ślizgają” się w bucie.
f)  Rękawice – dwie pary; ciepłe i cienkie które zmieszczą się w te ciepłe, niektóre firmy maja takie w swojej ofercie, ja kupuję oddzielnie i jestem bardzo zadowolony. Marzną Ci ręce, warto rozważyć jednopalczaste.

g) Kask  i gogle, górna krawędź gogli spasowana z dolną częścią kasku, tak żeby nie podwiewało. -Kask nauczyłem się w nim jeździć  jak kilka lat temu wypier…. się i moja buźka wyglądała jak bym stoczył walkę z Tysonem. Teraz nie wyobrażam sobie inaczej. Do niego mam cienką czapkę i kominiarkę też cienką, nie zajmują wiele miejsca w kieszeni, mam je zawsze przy sobie.
    Fajnie jak wszystko Ci się podoba, jak dobrze się w tym czujesz. Stać Cię kupuj znane "firmówki" nie stać? Fajne kolory. Nie bój się kolorów, lepiej widać na stoku i postrzegają Ciebie jako bardziej "otwartego" przyjaznego. 

Brak komentarzy: